31 grudnia większość z nas w panice poszukuje pasujących do nowej sukienki butów albo w popłochu biegnie po najbliższego H&M po szałową kreację za grosik. Sylwester nie musi być najbardziej stresującym dniem w roku, jeśli rozsądnie zaplanujesz stylizację na wielkie wyjście. Może warto zacząć już teraz? Najpierw przemyśl, gdzie planujesz spędzić szaloną noc. W domu, klubie, czy na eleganckim balu? Jeśli dostałaś zaproszenie na bal debiutantek albo prestiżową imprezę, pamiętaj o obowiązującym dress codzie. Nie obejdzie się bez sukienki do ziemi i czółenek na wysokich obcasach. Suknia nie musi być czarna. Wrażenie zrobi długa czerwona albo kreacja w odcieniu głębokiego kobaltu. Otul plecy futrzaną etolą, bolerkiem albo narzuć na ramiona długą marynarkę o męskim kroju. Biżuteria powinna być dyskretna, ale droga. Na imprezie w klubie możesz poszaleć. Ale nie rezygnuj z przemyślanego ubioru. Nawet jeśli co tydzień chodzisz potańczyć, ta noc jest wyjątkowa. Zamiast dżinsów, T-shirta i skórzanej kurtki, załóż krótką sukienkę do rajstop w panterkę i czerwonych szpilek. Szalony i seksowny zestaw zwróci uwagę twoich przyjaciółek. W modnym klubie będziesz się czuła dobrze także w bardziej odjechanych rzeczach. To idealna okazja, by wypróbować marynarkę w stylu lat 80., kolorowe buty i mikroszorty. Modne detale to cekiny, nity, kryształki. Jeśli twój ukochany zaprosił cię na kolację, nie zakładaj biurowego mundurka. To idealna okazja, by pokazać sto procent kobiecości. Rozkloszowaną sukienkę zestaw z balerinkami, a do kreacji typu body-con załóż bolerko i zabójcze szpilki. A Wy planujecie już sylwestrowe zakupy i kreacje? Ta noc to czas szaleństw, czy stresu?