Ewa Minge idzie jak burza. Sukcesywnie podbija największe stolice świata mody. Po Nowym Jorku i Paryżu, przyszedł czas na Moskwę.

Nasza rodaczka zaprezentowała kolekcję na jesień i zimę 2012/2013 w ramach Mercedes Benz Fashion Week Russia. Inspiracją dla projektantki była tajga. Dzikość natury, lasy, porośnięta gleba mchem i paprociami... czytamy w informacji prasowej.

Przyznamy, że trochę obawialiśmy się tego, co Minge zechce pokazać na moskiewskim wybiegu. Trochę stereotypowo spodziewaliśmy się blichtru, złota i klejnotów w wersji XXL. Na szczęście dostaliśmy idealnie skrojone propozycje klasycznej awangardy, czyli to, co lubimy najbardziej. Minge zachwyciła nas przede wszystkim bogactwem tkanin. Kreacje uszyto z najwyższej jakości wełny kaszmirowej, aksamitu, jedwabiu oraz dżerseju. Wrażenie robią też dodatki. Projektantka pokusiła się o stworzenie oryginalnych butów z ćwiekami, torebek i rękawiczek. Mocnym elementem kolekcji są też futrzane czapy i ciężkie łańcuchy. To nie są projekty dla szarych myszek. Minge stawia na silne kobiety, dominy, pewne siebie i swojej kobiecości.

Z relacji obecnych na wydarzeniu zaprzyjaźnionych dziennikarzy wiemy, że publiczność była zachwycona. Na widowni pojawiły się największe rosyjskie gwiazdy, styliści oraz redaktorzy magazynów takich jak: Grazia, Collezioni, Elle… Projektantkę oklaskiwali też polscy dziennikarze. Podobno w niedalekiej przyszłości Eva Minge & Esotiq planują otwarcie flagowego butiku w Moskwie oraz kilkunastu na terenie całej Rosji. Gratulujemy sukcesów i trzymamy kciuki za kolejne!