Belgijski projektant jest obecnie jednym z najgorętszych nowych nazwisk na modowym finmamencie. Redaktorzy magazynu "S Moda" odwiedzili go w paryskim atelier, w którym opowiadał on o swojej pracy, w towarzystwie muzy, top modelki Isabeli Fontana.

Belg rozpoczął swoją karierę siedem lat temu, odkryty przez Ann Demeulemeester na Festival d’Hyères – corocznym spotkaniu młodej, paryskiej mody. Natychmiast wypromowano go w Fendi, gdzie pracował pod czujnym okiem samego Lagerfelda. Vaccarello opuścił rzymski dom mody w 2008 roku, aby rozpocząć pracę pod własnym nazwiskiem.

To, co od zawsze go interesowało to szałowa mieszanka zmysłowości i rygoru, który zatrzymuje ją w ryzach. Nie było jednak wielkiego bum! Projektant natomiast cierpliwie czekał, aż przyjdzie jego czas – który właśnie nadszedł. 

W wieku 33 lat, ten belgijski projektant o sycylijskich korzeniach, stał się ulubionym projektantem najlepszych modelek na świecie, które w jego projektach pojawiają się na czerwonych dywanach. 

Mówi się także, że jest on brany pod uwagę przez Donatellę Versace jako nowy projektant Versus.

Anthony podobno od dzieciństwa interesował się tym, co robił m.in. Azzedine Alaïa. Takie postrzeganie mody wyszło mu na dobre, dziś, w Paryżu, jest uznawany za jednego z najważniejszych projektantów młodego pokolenia. Jednak on woli się temu nie poddawać mówiąc, że poczucie bycia na topie może być niebezpieczne i spowodować blokadę. A on po prostu chce się rozwijać. Skromność? Chyba tak, ale przecież dotyczy to większości młodych projektantów, którzy są obecnie na topie. To stara gwardia może pochwalić się rozbuchanym ego. Młodzi natomiast muszą myśleć o trudnościach ekonomicznych i obowiązkach związanych ze sprzedażą. Nie wsytarczy pokazać się dwa razy do roku na wybiegach. Trzeba radzić sobie z produkcją i częścią administracyjną firmy. O tej części mody – „mniej glamour” – właściwie się nie mówi. 

Dziennikarze "S Moda" próbowali wyciągnąć z Vaccarello, czy mówiąc o rozbuchanych ego, odnosi się do Lagerfelda. Jednak ten zaprzeczył tłumacząc, że pracując z Karlem zrozumiał, że cała machina Fendi czy Chanel kręci się właśnie dzięki niemu, jego silnej osobowości i bardzo ciężkiej pracy. 

Vaccarello burzy się też na samą myśl o światku mody, którzy tworzą ludzie obnoszący się ze swoimi znajomościami, pragnący być na szczycie za wszelką cenę, nawiązujący bezsensowne rozmowy, z których nigdy nic nie wynika – pretensjonalni i aroganccy. 

Zapytany o markę, dla której najbardziej chciałby pracować, Vaccarello odpowiada, że nie jest to takie oczywiste w tym momencie, ponieważ aktualnie chce rozwijać własny projekt. Podobno pojawiały się oferty, ale designer odmawiał – albo dlatego, że nie czuł się gotowy i projekt wydawał się mu zbyt duży lub dlatego, że po prostu się nie opłacało. 

Wśród jego muz pojawiają się Charlotte Gainsbourg, Lou Doillon, Anja Rubik i Isabeli Fontana, z którą pojawił się na okładce aktualnego wydania tygodnika "S Moda". 

Podobają się Wam projekty Anthony’ego Vaccarello?