Gdybyśmy o modelkach plus-size pisali piórem, do tej pory zużylibyśmy hektolitry atramentu. O dyskryminacji http://www.kimono.pl/Zakaz-emis… , triumfie rewolucji rozmiarowej http://www.kimono.pl/Najgoretsz… , obawach http://www.kimono.pl/Modelki-pl… , aferach http://www.kimono.pl/Duze-Piekn… , przykrościach http://www.kimono.pl/W-swiecie-… i radościach http://www.kimono.pl/Modelki-w-… dywagujecie razem z nami od miesięcy. To i tak mało. Zgłębiając temat w naszych głowach kłębiło się coraz więcej pytań. Brakowało jednak odpowiedzi. Opinii. Faktów. I wtedy, pod jednym z artykułów, pojawił się głos Agnieszki Czerwińskiej. 29-latka okazała się być polską modelką plus size. Specjalnie dla Was zgodziła się opowiedzieć o realiach na rodzimym rynku „puszystych” modelek, swojej drodze do kariery i o tym jak spełniają się marzenia w rozmiarze 44...
Imię i nazwisko: Agnieszka Czerwińska
Wiek: 29
Waga: 85
Rozmiar buta: 38
Kolor oczu: zielony
KIMONO: Co kryje się pod pojęciem „plus size”?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Plus size określa modelki powyżej standardu. Ciężko wyłapać granicę czy modelka jest już plus size czy nie. Według mnie są to modelki od 40 rozmiaru wzwyż.
KIMONO: Jak odniosłabyś się do stwierdzenia Juliena McDonalda, który powiedział ostatnio, że modelki plus size tak naprawdę są wykorzystywane przez branżę i nikt nie traktuje ich poważnie, nawet teraz, kiedy teoretyczne wydaje się, że świat mody zaakceptował różnorodność rozmiarową?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Jeżeli mam być szczera, to niestety on ma rację. Osobiście uważam, że najlepiej kreacje prezentują się na bardzo wysokich a zarazem bardzo szczupłych modelkach wybiegowych. Nie odwracają one uwagi swoimi krągłościami od tego co ma faktycznie być zaprezentowane na pokazie. Mam przykre doświadczenie z pokazu mody gdzie obok kanonowych modelek pojawiły się krągłe dziewczyny, w tym ja. Jeżeli kolekcja jest skierowana do pań o większych rozmiarach, to jak najbardziej modelki plus size będą idealnie się nadawały się do jej prezentacji. Szokowanie na siłę, w moim odczuciu, jest tanim chwytem i posiada jeden wymiar – nie ważne czy mówią źle czy dobrze, byleby mówili.
KIMONO: Czy kiedykolwiek odchudzałaś się, by sprostać powszechnie panującym
kanonom piękna?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Moi znajomi żartują, że mogłabym wydać książkę na temat
większości istniejących diet i ich zgubnych skutkach. Praktycznie od zawsze byłam na jakiejś diecie, która kończyła się efektem jojo. Ponad dwa lata temu, moja waga przekroczyła 122 kg a ja czułam się wrakiem zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Kiedy nie pozostało mi nic innego jak zaakceptowanie siebie takiej jaką ówcześnie byłam, tuż obok mojego bloku powstała bardzo nowoczesna siłownia z fitness. Pod okiem instruktorów systematycznie waga spadała a ja wprowadziłam w życie nowe zasady żywieniowe a słowo dieta zamieniłam na zdrowy tryb życia. Wciąż ważę dużo, ale to już zupełnie inna ja.
KIMONO: Wiemy, że przesada zarówno w jedną, jak i w drugą stronę nie jest dobra. Internauci zarzucają modelkom plus size, że te promują, tak samo jak anorektyczki, niezdrowy wygląd.
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Anorektyczki zostały wypromowane na długo wcześniej niż modelki plus size. Problem został zauważony dopiero wtedy, kiedy nastoletnie dziewczyny głodziły się na śmierć mając za cel zostanie modelką. Ludzie widocznie potrzebują aby coś nimi wstrząsnęło, dopiero wtedy reagują. Na drugim biegunie znajdują się bardzo otyłe modelki – i nie mam wcale na myśli modelek plus size, tylko często już z chorobową otyłością kobiety. Czuję niesmak oglądając szczególnie amerykanki epatujące swoimi ogromnymi kształtami. Dwóch fotografów, z którymi współpracowałam, powiększyło mnie w Photoshopie i przyznam się szczerze, gdybym tak wyglądała w rzeczywistości jak na tych fotografiach, na pewno zabrakłoby mi odwagi aby pokazać się nago. Modelki plus size znajdują się gdzieś pomiędzy i przez Internautów szczególnie tych bardzo młodych zostają wrzucone do jednej szuflady z tymi otyłymi. W rzeczywistości nie odbiegają one wymiarami jakie na co dzień widzimy u kobiet na ulicy. Punkt widzenia zależny jest również od preferencji i gustu odbiorcy.
KIMONO: Czy uważasz, że Twoja waga jest w normie?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Nie... tzn. ja się w swojej obecnej wadzę czuję dobrze i nie mam już tak ogromnej presji jak kiedyś aby schudnąć dużo więcej. Wciąż utrzymuje się tendencja spadkowa, aczkolwiek nie będzie dla mnie już dramatem, jeżeli pozostanę przy 85 kg.
KIMONO: Od jak dawna pracujesz jako modelka?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Trzy lata, z przerwą roczną na odchudzanie.
KIMONO: Czy masz kompleksy? Których części swojego ciała nie akceptujesz?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Czy mam kompleksy? Mam i to tak duże jak dystans do nich. Po pierwsze mam figurę typowego jabłka. Po drugie zrzucając kilogramy pozostały mi rozstępy na ciele i gdzieniegdzie zwisająca skóra. Po trzecie gdyby dało się wykroić co nieco z ramion... A teraz najważniejsza rzecz, wszystko akceptuję i mówię to zupełnie szczerze. Czasami trzeba oswoić potwora jakim są kompleksy, niż nadaremnie z nim walczyć.
KIMONO: Czy gdybyś mogła to zamieniłabyś swoją figurę na szczupłe ciało, jakim przykładowo mogą się pochwalić aniołki Victoria's Secret?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Nie wiem jak to jest mieć szczupłe ciało, bo nigdy go nie miałam. Przyzwyczaiłam się do swoich krągłości. Mój mężczyzna nie gustuje w szczupłych kobietach, powstałby zapewne konflikt interesów. A tak na serio, to gdyby się dało tak na jeden dzień
zmienić figurę i do tego dostać całą szafę modnej w danym sezonie garderoby – to czemu nie...
KIMONO: Czy Polska gotowa jest na modelki plus-size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: W tej dziedzinie dopiero raczkujemy. Zagraniczne sklepy sieciowe rozszerzyły rozmiarówki i zdają sobie z tego sprawę, że większe kobiety były są i będą. Czasem mam wrażenie, że jesteśmy zbyt zakompleksionym narodem i wszelkie odmienności staramy się skrzętnie ukryć. Poznałam fantastyczną projektantkę mody Małgorzatę Dudek, która projektuje niezwykle kobiece kreacje. Małgosia postanowiła stworzyć kolekcję dla większych pań na podstawie moich wymiarów.
KIMONO: Jakiego typu propozycje zawodowe otrzymujesz i skąd one napływają?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Jestem fotomodelką i w ten sposób się spełniam. Otrzymuję propozycję pozowania do reklam z odzieżą w rozmiarze XXL. W zdecydowanej większości są to propozycje zagraniczne. Jeżeli skoncentrujemy się na Polsce, to dostaję propozycje autorskie do albumów fotograficznych, do portfolio fotografa, tudzież jakieś drobne reklamy.
KIMONO: Gdzie można zobaczyć Twoje zdjęcia?
Większość moich zdjęć można zobaczyć na mojej stronie http://agaczerwinska.com/. Od czasu do czasu ukazują się też w prasie lub na wystawach fotograficznych.
KIMONO: Czy modeling jest jedynym źródłem Twojego utrzymania? Czy w Polsce da się wyżyć z bycia modelką plus size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Modeling jest dodatkiem do mojego głównego źródła utrzymania. Na co dzień zajmuję się masażem leczniczym i relaksacyjnym. Gdybym skoncentrowała się wyłącznie na sesjach zagranicznych, wyjeżdżając na stałe np. do Niemiec bądź Wielkiej Brytanii, myślę że modeling byłby wtedy jedynym źródłem mojego utrzymania. Miałam takie propozycję, ale byłaby to zbyt duża rewolucja w moim życiu.
KIMONO: Czy jesteś szczęśliwa?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Boję się mówić o szczęściu głośno żeby nie zapeszyć...
KIMONO: Jakie są Twoje plany na przyszłość?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Planować też nie lubię, ale mogę opowiedzieć o pewnych krokach, które już poczyniłam. Mianowicie nie ma w naszym kraju agencji z modelkami plus size z prawdziwego zdarzenia. Przez te dwa lata nawiązałam znajomości za granicą, które mogą zaowocować współpracą. Był taki okres, iż musiałam odmawiać większości sesji z braku czasu. To dowód na to, że zapotrzebowanie na tego typu modelki jest, brakuje tylko profesjonalistek. Przespacerowanie się raz czy dwa razy na wybiegu, modelką jeszcze nie czyni. Ci co mnie znają, wiedzą że jeżeli już za coś się zabieram to wkładam w to serce, więc taka agencja byłaby dla mnie oczkiem w głowie.
KIMONO: Czy myślisz, że modeling plus-size to tylko chwilowy trend, fanaberia
projektantów i redaktorów mody?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Nawet jeżeli tak, to trendy mają to do siebie że powracają. Nie będzie na pewno takiej sytuacji, że w danym sezonie powracają do łask modelki
plus-size, więc ogłoszona zostaje akcja tycie. Jesteśmy i zawsze ktoś coś dla nas stworzy. Nawet jeśli nie ma przy tym szumu, nie szkodzi – za jakiś czas znowu będzie głośno.
KIMONO: Czy zauważasz zmianę w ilości zleceń od kiedy w mediach zrobiło się głośno o modelkach plus size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: W zleceniach komercyjnych constans. Natomiast, jak grzyby po deszczu, pojawiają się fotograficy, pseudo artyści, którzy chcą stworzyć dzieło swojego życia i zaszokować odbiorców swoją wizją artyzmu na temat grubej baby.
KIMONO: Jakie Twoim zdaniem modelki powinny prezentować ubrania projektantów na
wybiegach podczas światowych Tygodni Mody? Czy jest na nich miejsce zarówno dla
szczupłych dziewczyn, jak i modelek plus-size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Jestem tradycjonalistką, przywiązaną do pewnych schematów i jak wspomniałam na samym początku prawdziwa modelka na pokazie musi być wysoka i szczupła. Jest miejsce dla modelek plus size, ależ oczywiście; pod warunkiem nakierowania kolekcji na taki typ odbiorców.
KIMONO: Jak wygląda Twoja codzienna dieta?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Ciężko to nazwać dietą, bo jem to na co mam ochotę i czego potrzebuje w danej chwili mój organizm – słucham jego potrzeb. Najważniejsze zasady, jakie wprowadziłam to: jem pięć razy dziennie zróżnicowane posiłki, piję dużo niegazowanej wody i po godzinie 18.00 staram się już nic nie jeść. Jeżeli jem chleb to razowy, a potrawy smażone nigdy dla mnie nie istniały. Czy to dieta ? Nie sądzę...
KIMONO: Czy uprawiasz sport?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Trzy razy w tygodniu uczęszczam na zajęcia fitness, w tym raz na pilates. Po za tym na co dzień masuję pacjentów, jest to główne zużycie mojej energii.
KIMONO: Czy masz powodzenie u mężczyzn?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Zdecydowanie większe niż 40 kg temu, ale do tej pory mam mały problem w odróżnieniu czy ktoś ogląda się za mną bo mu się spodobałam, czy też ogląda się widząc puszystą kobietę. Nie jestem romantyczką i nie lubię też romantyków, a takowi pisują do mnie maile i wiersze miłosne. Mam swoich anonimowych wielbicieli, o tak zabrzmi dobrze.
KIMONO: Jaki jest Twój ideał mężczyzny?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Zawsze miałam słabość do mężczyzn o dominującym charakterze, wysokich, szczupłych – albo całkowicie łysych, albo długowłosych.
KIMONO: Czy w Polsce istnieją agencje opiekujące się modelkami plus-size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: O ile jest mi wiadomo, to w Polsce istnieje jedna taka agencja. Nazywa się Maxilook. Jestem w niej od trzech lat i do tej pory otrzymałam od nich jedno zlecenie. Patrząc w zakładkę „wydarzenia” na ich stronie, to ta cisza widać nie tylko mnie dotyczy, ale i innych dziewczyn z agencji.
KIMONO: Czy wiele Polek pracuje jako modelki plus-size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Mamy jeden delikatesowy towar eksportowy – Mariannę Krystew. Cudowny przykład na to, że i Polki odnoszą ogromne sukcesy w tej branży. Marianna podniosła bardzo wysoko poprzeczkę i zapewne jeszcze długo, długo nikt jej nie przekroczy. U nas dominują samozwańcze modelki plus size. Bardzo dużo dziewczyn, kobiet wysyła do mnie swoje zdjęcia i muszę powiedzieć, że często są to prawdziwe perełki, którymi nie ma się kto zająć.
KIMONO: Czy odczuwasz zwiększone zapotrzebowanie na rynku polskim na modelki plus-size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Podam przykład fotografów Daniela Rudzkiego i Piotra Wacowskiego (są autorami zdjęć m.in. do bilbordów wspierających akcje „Kocham nie biję”). Ich kolejnym wspólnym dzieckiem była seria „Demony”. Daniel poszukiwał w Internecie modelki, która zamknęłaby cykl zdjęć. Zamysł był jeden – ma to być puszysta modelka. Z tego co mi opowiadał, nie wiedział nawet pod jakimi hasłami szukać. Po nitce do kłębka doszedł do mojej strony www i w ogóle był bardzo zdziwiony, że chociaż jedna odpowiednia do ich celu modelka znalazła się Polsce. Jak widać zapotrzebowanie rośnie.
KIMONO: Jakie wymogi musi spełniać modelka plus size? Co się liczy? Ładna buzia, jędrne ciało, charyzma, a może jeszcze coś innego?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Najważniejsze moim zdaniem są proporcje pomiędzy biustem talią i biodrami. Uroda jest pojęciem względem, sama nie należę do najpiękniejszych i czasami czytam na forach na swój temat wypowiedzi w stylu „jaka ona jest paskudna z twarzy, pasztet” : - ). Modelka plus size powinna mieć zadbane ciało, twarz, włosy, dłonie. Musi mieć to coś. Ja to zdefiniowałam jako pazur. Każda pewna siebie kobieta jest piękna i emanuje kobiecością. Pewność siebie to także posiadanie olbrzymiego dystansu jak i szacunku do swojej osoby i do innych. To są moim zdaniem najważniejsze cechy, które pomagają wybić się w tej branży.
KIMONO: Czy masz swoją ulubioną modelkę plus-size?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Nie mam takiej. Po za tym staram się być indywidualistką i nie powielać, nie kopiować nikogo. Czasami wolę nie oglądać zdjęć innych modelek, aby nie sugerować się mimiką, pozą i stylem. Jestem sobą, wciąż niedoskonałą, ale sukcesy jakie osiągają modelki zagranicznego formatu, motywują mnie do jeszcze cięższej pracy i udoskonalania swojego warsztatu.
KIMONO: Jaki styl ubierania preferujesz?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Uwielbiam rzeczy przylegające do ciała, ale nie opinające. Stawiam na kobiecość, zwiewność i małą nutkę prowokacji. Na co dzień ubieram się w dżinsy, buty na platformie i w jakąś kolorową górę. Jest tylko mały problem ... rozmiarówka w dobrych sklepach kończy się przeważnie na rozmiarze 40.
KIMONO: Czy miałaś kiedykolwiek problem z dobraniem ubrań?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Odkąd tylko pamiętam, był to główny powód moich łez w sklepie. Ja wiem w czym się dobrze czuję, w czym dobrze wyglądam, co powinnam eksponować a co zakrywać. Mój styl ubierania wymuszony jest przez dostępność asortymentu w takim rozmiarze. W sierpniu wybieram się na wesele, od miesiąca już próbuję kupić na siebie odpowiednią kreację. Wszędzie albo coś jest za małe, albo przypomina zgrzebny, bezkształtny worek – nie wspominając oczywiście o „kościółkowych garsonkach” dla cioci czy babci.
KIMONO: W jakich sklepach najczęściej kupujesz ciuchy?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Szukanie ciuchów zawężam do trzech sklepów – Cubus (ich romiar 44 jest dokładnym odzwierciedleniem mojego rozmiaru), KappAhl oraz H&M (z pominięciem działu B&B, gdzie ciuchy projektuje chyba ktoś kto nienawidzi puszystych kobiet).
KIMONO: Czy masz fioła na punkcie mody?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Śledzę na bieżąco nowinki i trendy w świecie mody, ale mogę wyłącznie odbierać moją fascynację w kategorii marzenia i nic więcej.
KIMONO: Jak w Polsce zostać modelką plus-size? Czy mogłabyś poradzić innym dziewczynom gdzie próbować swoich sił w branży?
AGNIESZKA CZERWIŃSKA: Codziennie otrzymuję kilkanaście maili z podobnymi pytaniami i codziennie niestety sprowadzam na ziemię autorki wiadomości. Dopóki nie ma odpowiednich osób mogących pomóc tym dziewczynom, dopóty same muszą zadbać o zdjęcia, promocję i zlecenia. Moja droga wyglądała identycznie. Za dwie pierwsze profesjonalne sesję zdjęciowe zapłaciłam fotografowi. Następnie zdjęcia wraz z wymiarami i zakresem pozowania umieściłam na portalu www.maxmodels.pl i dopiero po czasie zaczęły spływać do mnie oferty pozowania za zdjęcia. Uzupełniając swoje portfolio o co raz to nowsze fotografie, stawałam się sama w sobie ofertą dla zleceniodawcy. Kolejnym krokiem było stworzenie strony www i dopiero strona otworzyła mi okno na świat. Długa droga, ale jeśli podchodzi się do wszystkiego z dużym dystansem i cierpliwością, to jestem żywym przykładem na to, iż marzenia mogą się spełniać.
SZYBKI WYBÓR:
11AM/11PM : 11 PM
styl / trendy : styl
pies / kot : pies
kawa / herbata : herbata
Miuccia Prada / Alexander McQueen : zdecydowanie Alexander McQueen
metka / vintage / vintage z metką : vintage
angielski luz / francuska elegancja : angielski luz
pączek/ francuski rogalik / naleśnik z serem: naleśnik z serem
lato / zima
: lato
w sobotni wieczór zazwyczaj... spędzam w gronie znajomych
24.06.2010, 12:00
|
24.06.2010, 12:54 | zgłoś Lubię to 1
24.06.2010, 13:06 | zgłoś Lubię to 0
24.06.2010, 14:03 | zgłoś Lubię to 0
24.06.2010, 14:42 | zgłoś Lubię to 0
24.06.2010, 20:07 | zgłoś Lubię to 0
24.06.2010, 21:00 | zgłoś Lubię to 0
25.06.2010, 10:59 | zgłoś Lubię to 0
25.06.2010, 15:08 | zgłoś Lubię to 0
25.06.2010, 16:35 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 05:15 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 08:55 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 10:12 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 10:32 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 12:24 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 16:12 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 16:56 | zgłoś Lubię to 0
01.07.2010, 20:27 | zgłoś Lubię to 0
22.07.2010, 21:00 | zgłoś Lubię to 0
27.07.2010, 00:11 | zgłoś Lubię to 0
19.10.2010, 20:32 | zgłoś Lubię to 0
31.10.2010, 13:33 | zgłoś Lubię to 0
02.11.2010, 19:47 | zgłoś Lubię to 1
02.11.2010, 20:03 | zgłoś Lubię to 2
07.03.2011, 17:44 | zgłoś Lubię to 2
11.03.2011, 14:32 | zgłoś Lubię to 0
12.04.2011, 23:17 | zgłoś Lubię to 1
05.08.2011, 21:31 | zgłoś Lubię to 0
07.08.2011, 15:29 | zgłoś Lubię to 0
09.08.2011, 07:18 | zgłoś Lubię to 1
09.08.2011, 14:17 | zgłoś Lubię to 3