Jeśli jeszcze nie ogarnęło was szaleństwo Lilou, to najwyższy czas, by nadrobić zaległości! Kolorowe bransoletki z serduszkami, kółkami, kwiatkami i koniczynkami noszą najmodniejsze polskie dziewczyny. Atutem biżuterii stworzonej przez Magdalenę Mousson-Lestang jest jej osobisty charakter. Na blaszkach możesz wygrawerować dosłownie wszystko: od imienia, przez wyznania miłosne po życiową dewizę. Na stronie internetowej Lilou czytamy: Lilou to nie tylko biżuteria; to także swoisty nośnik pozytywnych emocji, wrażeń, wspomnień. Małe dzieła sztuki Lilou są dla osób lubiących bawić się modą; tak dla kobiet jak i dla mężczyzn. A nawet dla dzieci. Dla ludzi, którzy w trendach stawiają przede wszystkim na niepowtarzalność; i dla tych, którzy poprzez noszenie biżuterii Lilou chcą dać wyraz przyjaźni, miłości, radości z macierzyństwa czy po prostu wyrazić siebie." Do grona fanów bransoletek należą także gwiazdy. Viola Kołakowska, Dawid Woliński, Ilona Felicjańska i Paulina Holtz otwarcie przyznają się do uzależnienia od kolorowych sznureczków z dewizami. W sesji zdjęciowej promującej nową płytę, Lilou nosi Ania Dąbrowska. Jeśli jeszcze nie nosicie bransoletek, odwiedźcie sklep przy ulicy Mokotowskiej w Warszawie. Jeśli Poznań jest wam bardziej po drodze, wstąpcie na ulicę Wrocławską. Kolejki ustawiają się już od wielu tygodni, a zamówień właścicielce Lilou nie brakuje. Potęgą Lilou jest personalizacja. Świadomi siebie ludzie chętnie wyrażają się poprzez ubrania i dodatki. Jeśli mogą dosłownie pokazać co im w duszy gra, tym lepiej. Dlatego mimo stosunkowo wysokiej ceny (sznureczek z dewizą kosztuje ok. 100 zł), chętnych nie brakuje. Lilou to także doskonały sposób na wyznanie miłości i pokazanie innym, czym kierujemy się w życiu. Motta mogą ze sobą korespondować jak w staroświeckiej grze flirt towarzyski. Ale to tylko jedno z zastosowań Lilou. To przede wszystkim prezent, który można zrobić najbliższym, w tym sobie. A wy już ulegliście szaleństwu na Lilou? Są sądzicie o spersonalizowanych akcesoriach? Bransoletki są warte swojej ceny?