Maldoror to jeden z naszych ulubionych polskich projektantów. Jest arogancki, odważny i oryginalny. Jego zdekonstruowane kreacje, z sezonu na sezon zyskują na jakości i... wartości, bo coraz więcej kobiet chce być ubieranych przez Grzegorza Matląga - umysłem i włosami (!) stojącym za marką Maldoror. Projektant nie zawiódł nas i tym razem. Na pokazie, który odbył się w ramach części OFF – Out of Schedule na Fashion Week Poland w łódzkiej pofabrycznej elektrowni, Grzegorz zaprezentował swoją najnowszą kolekcję zatytułowaną "Asphyxiation" (z ang. uduszenie). Zainspirowała go tragiczna historia szekspirowskiej topielicy - Ofelii. "Chodzi o moment, w którym jesteś pod wodą - nie masz siły walczyć, czujesz jak twoje nogi zaplątały się w wodorosty i wszystko się ściemnia, zapadasz w mrok i spokój otaczającej wody" - mówił nam wcześniej projektant. Kreacje na wybiegu są mroczne i niepokojące. Zdekonstruowane sukienki, żakiety, a nawet spodnie są udrapowane w taki sposób, że rzeczywiście przypominają tkaniny wydymające się wokół bezwładnego ciała topielca. Sukienka z worka na śmieci jest po prostu genialna. Najbardziej spektakularne kreacje, to jednak te, które odnoszą się do wodorostów. Prześwitująca szyfonowa kreacja opleciona czarnymi "włosami" to jedna z naszych ulubionych pozycji. Zachwycają też ostatnie numery - ręcznie dziergane z potarganych, używanych ubrań, sukienka i płaszcz. Subtelne odniesienie do trendu militarnego, przedstawione w nowy, świeży, a co najważniejsze - nasz, polski sposób. Grzegorz, po raz kolejny – gratulujemy! ;) A jak Wam podoba się najnowsza kolekcja Maldorora?