Katie Halchishick miała genialny pomysł. Po doświadczeniach z modelingiem plus size założyła agencję Natural Model Management, zrzeszającą "normalne" dziewczyny o rozmiarach 36-40. 26-letnia Katie rozpoczęła karierę modelki plus size w wieku 17 lat. Ważyła 90 kilogramów i robiąc karierę, zarabiała całkiem niezłe pieniądze. Potem poznała chłopaka – trenera i schudła o 20 kilogramów. W efekcie straciła większość zleceń. Jej agencja powiedziała jej, że może schudnąć albo przytyć. Z wagą ok. 70 kilogramów nie miała szans na dalszą karierę. Ale postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Założyła agencję i promuje hasło "Healthy is the new skinny" ("Zdrowy wygląd to szczupła sylwetka nowej generacji"). Zatrudnia dziewczyny o rozmiarach 36-40 – takie, dla których nie ma miejsc w agencjach dla szczupłych, ani dla plus size. Czy agencja ma szansę? Założycielka przyznaje, że szczuplejsze dziewczyny z jej agencji mogą startować w Europie do tych samych zleceń, co superchude. Katie Halchishick ma coraz to więcej zleceń od marek bieliźnianych i popularnych odzieżówek, takich jak JC Penney czy Kohl's.

Oprócz agencji Katie Halchishick prowadzi akcję "Perfectly Un-perfected", która ma na celu uświadamianie nastolatek na temat ich ciała i podnoszenie ich samooceny.

Co Wy na to? Już niedługo zobaczymy normalne dziewczyny w reklamach?